Czekoladki z suszonymi owocami

Lubię czekoladę, zwłaszcza jesienią. Wtedy zazwyczaj szukam pomysłów na wykorzystanie suszonych owoców. Czasem zdarza mi się przygotować suszone śliwki z czekoladowym ganaszem, a innym razem pada na szybki deser jak ministrudle z suszonymi owocami. Tym razem padło na czekoladowe kropelki (tak te czekoladki nazywają moje pociechy). W sumie nie ma przy nich wiele pracy, należy tylko zwrócić uwagę na temperaturę czekolady. Do ich wykonania można użyć dowolnych suszonych owoców, a nawet orzechów. W zależności od tej decyzji będzie trzeba tylko zmienić podane do towarzystwa wino lub alkohol, który swymi aromatami nawiąże do składników. Ja wybrałam jako dodatek kieliszek słodkiej Wódki Dwór Sieraków z Czarnego Bzu, ale z pewnością sprawdzą się tu również inne wódki z serii Dwór Sieraków, a także porto, brendy, koniak czy madera. Gdybym miała wybierać, byłoby mi się trudno zdecydować – każdy z wymienionych trunków uwodzi innym aromatem, mocą i intensywnością smaku. Decyzja z pewnością za każdym razem będzie zależeć od pogody, nastroju i tego, co mamy akurat w piwniczce. Zawsze idealną receptą na wątpliwości jest testowanie, tylko ono pozwala odnaleźć idealny smak i wybrać idealne połączenie. Każdy z nas ma inny gust i w tej różnorodności zawsze należy doszukiwać się piękna. Skosztujcie sami.
- 200 g gorzkiej czekolady 75%
- 30 sztuk suszonych owoców (śliwek, moreli, fig)

- Wegetariański pasztet z białej fasoli z gruszkąIdą święta, a wraz z nimi pieczenie świątecznych pasztetów! A gdyby tak w tym roku pokusić się o wersję wegetariańską? W dodatku nietypową – bo z pieczoną gruszką.
- Sałatka brokułowaSałatka na bazie różyczek brokułu idealnie sprawdza się w upalne dni. Jest sycąca, smaczna, a jej przygotowanie zajmuje zaledwie kilkanaście minut.
- Wielkanocna jagnięcina najlepsza do winaW tegoroczną Wielkanoc postawiłam sobie za cel przywrócić do łask w moim domu jagnięcinę. Dla tych czytelników, którzy połączeń doskonałych się nie boją, zapraszam do lektury.
Wódka wyprodukowana na bazie spirytusu zbożowego i czarnego bzu, uszlachetniona dodatkami owocowymi, korzennymi i ziołowymi. Pierwsze wrażenie słodyczy w nosie delikatnie przykrywa migdałowa goryczka. Otwierając się w kieliszku, wódka uwalnia aromaty ajerkoniaku, a po chwili karmelu, tostów, dymu i beczki. W ustach dobrze zbudowana, wręcz gęsta, z dojmującą słodyczą suszonej śliwki, jeżyn i owoców lasu.




