Beza czy pavlova?

Beza, pavlova, mniejsza o nazwę, to deser wyjątkowy. Zawsze, niezależnie od okazji daje przyjemność rozkoszowania się swoją chrupkością, a jednocześnie wilgotnym, lekko ciągnącym się środkiem – po prostu beza idealna, połączona z chłodną chmurką z bitej śmietany oraz świeżymi owocami. Z żółtek, które pozostały, przygotowałam zabaglione, które jeszcze bardziej podkreśliły puszysty akcent całości. Słodko, bardzo słodko, ale słodycz równoważą świeże, soczyste i lekko kwaskowe owoce, a także podane wino. Bezę można przygotować 1–2 dni wcześniej, choć w moim przypadku to niemożliwe – znika od razu :)!
-
Beza
- 4 białka jaj
- szklanka drobnego cukru
- łyżeczka skórki z pomarańczy
- 200 ml śmietany 30%
- 2 łyżki cukru
- owoce granatu
- filetowane plastry pomarańczy
- 4 żółtka jaj
- 3 łyżeczki cukru

- Mazurek migdałowyPostanowiłam sprawdzić, co na temat mazurka można znaleźć w Wikipedii. I tu natknęłam się na jeden z linków, pod którym odnalazłam skarbnicę staropolskich przepisów...
- Szaszłyki z kurczakiem i fetą Szaszłyki z kurczakiem i fetą to dobry pomysł nie tylko na majówkę, lub letnie grillowanie. Można przygotować je nawet w środku zimy.
- Sałatka brokułowaSałatka na bazie różyczek brokułu idealnie sprawdza się w upalne dni. Jest sycąca, smaczna, a jej przygotowanie zajmuje zaledwie kilkanaście minut.
Wino o subtelnym bukiecie złożony z aromatów czerwonych owoców i nut kwiatowych oraz łagodne, miękkie usta o smaku przywodzącym na myśl maliny i truskawki. Przyjemnie rześkie.

