Osso bucco – gicz cielęca

Wiosna, wiosna, jeszcze więcej słońca i przede wszystkim wreszcie możemy skorzystać z dobroci botwinki, młodej marchwi, selera, pachnącej pietruszki... A to wszystko, by jeszcze bardziej uwydatnić smak cielęciny – by przygotować osso bucco!
Osso bucco – gicz cielęca
Składniki
Przygotowanie

Niby mamy wiosnę. Niby więcej słońca, a ciągle towarzyszy mi jakiś brak...

Właściwie nie wiem czego...

Nie, właściwie to już wiem!

Nowalijek!

Botwinki, młodej marchwi, selera, pietruszki, pachnącej wiązki koperku...

Już niebawem moja tęsknota za nimi zostanie zaspokojona.

Tymczasem, patrząc na szarość za oknem, szukam czegoś promiennego, kuszącego kolorem, soczystością i wyjątkowym smakiem. A jednocześnie zaspokajającego wielki głód mięsożercy.

Pomysły?

Zrobimy osso bucco!

Gicz cielęcą duszoną z warzywami i winem oprószoną gremolatą, czyli połączeniem natki pietruszki, startej skórki cytrynowej i posiekanego czosnku, które nadają daniu niezwykle świeży, rześki posmak. Klasyczne danie wprost z Mediolanu.

Przepis znalazłam w Wielkiej księdze kucharskiej wydanej kilka lat temu przez wydawnictwo Publicat. Pozycji, do której mam słabość, bo jest zbiorem receptur na dania niemal z całego świata.

Oczywiście to i owo zrobiłam po swojemu. Przede wszystkim zamieniłam garnek na żaroodporne naczynie i upiekłam moje osso bucco w piekarniku.

Powód jest bardzo prosty – po włożeniu przygotowanej potrawy do piekarnika nastawiam czas pieczenia i bez strachu mogę o nim zapomnieć aż do momentu „pikania” oznaczającego koniec czasu pieczenia. A nawet zdarza mi się pozostawić danie w piekarniku do momentu, gdy wrócę z zakupów lub z biura.

To mój sposób na oszczędzanie czasu :-)

Składniki
  • pół szklanki mąki
  • 6 mięsistych giczy cielęcych (około 75 dag każda)
  • 0,5 szklanki oliwy
  • 10 dag masła
  • 2 duże cebule, posiekane w kostkę
  • 2–3 marchewki pokrojone w grubą w kostkę
  • pół średniej wielkości selera pokrojonego w grubą kostkę
  • szklanka wytrawnego białego wina
    np. Villa Brici Pinot Gris lub Monteblanco de Ramón Bilbao Verdejo
  • puszka pomidorów lub 4 świeże
  • 2 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • sól, pieprz 
  • 3-4 szklanki bulionu wołowego

gremolata:
  • 5 łyżek posiekanej pietruszki
  • 1–2 łyżki startej skórki cytrynowej
  • 2 łyżeczki przeciśniętego przez praskę czosnku
Na talerz wsypujemy mąkę, mieszamy ją z dużą szczyptą soli i mielonym pieprzem. Na patelni rozgrzewamy ćwierć szklanki oliwy i wykładamy na nią obtoczone w mące porcje cielęciny, obsmażamy z obu stron przez około 20 minut, starając się, aby gicze się nie stykały (w razie potrzeby obsmażać można je na dwa razy). W międzyczasie w garnku o grubym dnie roztapiamy masło, wrzucamy cebulę, marchew oraz seler i dusimy około 15 minut.

W brytfannie lub szerokim naczyniu żaroodpornym układamy podsmażone warzywa, na nich układamy cielęcinę, dodajemy wino oraz pomidory i zalewamy co najmniej dwiema szklankami bulionu wołowego wymieszanego z przecierem tak, by przykryć mięso.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na około 90 minut. Mięso będzie gotowe, gdy będzie odchodzić od kości. Na 10 minut przed końcem pieczenia posypujemy gremolatą. Na koniec całość doprawiamy solą i świeżo tartym pieprzem.

Podawać z dodatkiem sosu warzywnego i chrupiącą grzanką.

I niby mówią, że osso bucco należy do dań, które należy podawać natychmiast po przygotowaniu. Ja jednak wolę chwilkę odczekać. Przynajmniej 10 minut od wyjęcia z piekarnika.

Mięso podane natychmiast wydaje się twarde, zbite i mało atrakcyjne w smaku. Gdy chwilę odpocznie (zabezpieczone przed utratą ciepła np. folią aluminiową), staje się bardziej soczyste i aksamitne w konsystencji. Przesiąka aromatem zarówno sosu, jak i gremolaty, a jego smak dodatkowo zostaje podkręcony odrobiną soli i pieprzu.

Tak przyrządzona grasica potrzebuje jeszcze tylko jednego. Towarzystwa wyjątkowego wina, które przywoła na myśl włoskie słońce i powiew ciepłego wiatru. Serradenari Nebbiolo roztaczające świeże aromaty wiśni i śliwek, wzbogacone o subtelne nuty skóry i drewna będzie tu doskonałym kompanem. To wyjątkowe wino z Piemontu, w ustach harmonijne i zrównoważone jest niezwykle subtelne i świetnie podkreśli wyjątkowy smak delikatnej cielęciny, podbijając ją lekko pikantnym, długim posmakiem.

Anna Miodońska
Autor przepisu: Anna Miodońska

Jej główną pasją jest fotografia i gotowanie. Wielbicielka zarówno domowej, jak i eksperymentalnej kuchni, a przy tym mistrzyni wypieków i deserów, ciągle poszukuje nowych smaków oraz najlepszych połączeń win z potrawami. Jest wyznawczynią zasady, że gotowanie ma sprawiać przyjemność, więc często rezygnuje z dań czasochłonnych. Wierzy, że smacznie, zdrowo i szybko da się stworzyć smaki wyjątkowe. A to pozwala na znalezienie czasu na relaks i kieliszek dobrego wina w zaciszu ogrodu. Autorka publikacji kulinarnych oraz wielu przepisów, stylizacji i fotografii zawartych w blogu Wino i kuchnia. Przez wiele lat pracowała w redakcji „Czasu Wina”, dziś jest dyrektorem artystycznym Grupy Dom Wina.

Reklama
Winobranie w Słowenii
Reklama
Winobranie w Słowenii
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel